Przytoczony fragment to dramat romantyczny, który pochodzi z III cz. "Dziadów" z aktu I, sceny I. Akcja toczy się w celi Konrada, w klasztorze Ojców Bazylianów zamienionym na więzienie. Opowiada o sytuacji filomatów, filaretów i studentów z Litwy, którzy zostali uwięzieni przez Nowosilcowa - rosyjskiego Senatora, który za wszelką cenę usiłuje wykryć spiski przeciwko carowi. Jego poczynania mają na celu wkupienie się w łaski cara. Osadzeni nie znają przyczyny aresztowania. Wraz z Konradem w celi przebywali: Tomasz, Frejend, Jan Sobolewski, Adolf, Józef oraz Żegota. Niewinni studenci podczas przesłuchań zostają najprawdopodobniej poddawani torturom. Jedyną osobą wierzącą w ułaskawienie stał się nowy więzień - Żegota, który mówi: "Lecz my się uniewinnim". Jego zapał został zgaszony słowami wypowiedzianymi przez Tomasza - współtwórcę Towarzystwa Filomatów, Filaretów i Promienistych. Tłumaczy, że są całkowicie bezsilni i nie mają żadnego wpływu na rozprawę, ponieważ Nowosilcow sprawił, by śledztwo i sąd zostały utajnione, a zatem nie mają szans na sprawiedliwy proces. Do rozmowy włączył się również Adolf - student Uniwersytetu Wileńskiego oraz Jan Sobolewski - jeden z filomatów i filaretów, który przypadkiem stał się świadkiem tortur młodych chłopców: "Biedne chłopcy! - najmłodszy, dziesięć lat, nieboże,/ Skarżył się, że łańcucha podźwignąć nie może;/ I pokazywał nogę skrwawioną i nagą." Jan widział również bohaterską postawę swojego kolegi Janczewskiego, który wraz z innymi został wywieziony na Sybir. Dostrzegł zmiany w jego wyglądzie, jak i w zachowaniu: "Sczerniał, schudł, ale jakoś dziwnie wyszlachetniał." Swoją postawą chciał pokazać, że w dalszym ciągu wierzy w Polskę i nie zamierza tracić wiary w odbudowę ojczyzny. Nie zważając na ból i zimno, wstał i krzyczał "Jeszcze Polska nie zginęła." Bohaterem okazał się również Wasilewski, który nie miał sił iść i z braku sił padł na ziemię. Został on porównany do Jezusa. "Niesiony jak słup sterczał i jak z krzyża zdjęte/ Ręce maił nad barkami żołnierza rozpięte." Mickiewicz odwołuje się tu do Męki Pańskiej i cierpienia Chrystusa po ukrzyżowaniu, gdyż cierpienia polskiej młodzieży są niesłuszne jak męczeństwo Bożego Syna. "Panie! Ty, co sądami Piłata/ Przelałeś krew niewinną dla zbawienia świata,/ Przyjm tę spod sądów cara ofiarę dziecinną,/ Nie tak świętą ni wielką, lecz równie niewinną." Długie milczenie, które nastąpiło po wypowiedzi Jana, zostało przerwane przez Józefa. Filomata dochodzi do wniosku, że za czynami cara stoi sam szatan i to on każe zabijać mu młodzież, która jest...