Zbroja, oręż, rumak i dama serca. Oto wizytówka każdego rycerza. Jednakże posiadanie broni czy wierzchowca nie wystarczy by dołączyć do rycerskiej elity. W średniowieczu, aby zdobyć szacunek i uznanie, należało kierować się trzema wartościami, którymi były: Bóg, honor i ojczyzna. Rycerz był człowiekiem odważnym, mężnym. Kochał swoją ojczyznę i gotów był za nią zginąć. Wysoko cenił sobie godność i dumę. Nie bał się śmierci, pragnął zginąć w chwale, na polu walki. Postępował zgodnie z rycerskim kodeksem, a w razie potrzeby potrafił stanąć w obronie słabszych. Od epoki średniowiecza minęły już całe wieki i świat uległ przez ten czas głębokim przemianom. Niemniej jednak, mimo iż miecz i zbroja, dawne atrybuty rycerza, odeszły w zapomnienie, nawet w XX wieku można odnaleźć odzwierciedlenia średniowiecznych wartości i ideałów. Potwierdzeniem tych słów jest historia polskich myśliwców opisana w książce „Dywizjon 303” przez Arkadego Fiedlera. Młodzi, polscy żołnierze wyróżniali się głębokim patriotyzmem. Po klęsce własnej ojczyzny przedostali się do Anglii, by, pod obcym niebem, walczyć o wolność Polski.. Walczyli więc wytrwale. Do końca. Zwyciężali lub ginęli za kraj, niczym średniowieczni rycerze. Odwagą również nie ustępowali dawnym wojownikom. W ich słownikach nie było hasła „strach”, nie znali znaczenia słowa „ucieczka”. Bez wahania nacierali, szarżowali i atakowali. Przykładem męstwa polskich myśliwców była przygoda sierżanta Karubina. Zauważywszy samotnego Messerschmitta odważnie ruszył w pościg. Nawet niespodziewane wyczerpanie amunicji nie zmusiło go do odwrotu. Heroicznie ruszył wprost na przeciwnika w ostatniej sekundzie unikając zderzenia. Patriotyzm i odwaga nie były jedynymi...