Jednymi z głównych bohaterek powieści Henryka Sienkiewicza pt. "Krzyżacy" są Danusia Jurandówna ze Spychowa oraz Jagienka Zychówna ze Zgorzelic.

Danusia była jedyną i umiłowaną córką Juranda ze Spychowa, oddaną na dwór mazowiecki pod opiekę księżnej Anny Danuty po śmierci swojej matki, zmarłej w czasie ataku Krzyżak na Złotoryję.

Dwunastoletnia wówczas dziewczynka była uosobieniem niewinnego piękna, którym zachwycony był między innymi Zbyszko z Bogdańca. Oszołomiony urodą dziewczyny, ślubował jej. Jurandówna początkowo traktowała go jak brata, jednak ich uczucie rosło wraz z przekształcaniem się córki Juranda z dziecka w kobietę.

Była ona cicha i niezwykle ufna, a także krucha i delikatna. Nie wytrzymała porwania przez Krzyżaków i zmarła

krótko po odbiciu jej z rąk rycerzy zakonnych.

Córką Zycha i Małgorzaty ze Zgorzelic była Jagienka- najstarsza z licznego rodzeństwa, wówczas 15-letnia, zupełne przeciwieństwo panny ze Spychowa. Wykazywała się niezwykłą odwagą, np. podczas polowania wraz ze Zbyszkiem na niedźwiedzia. Polowała, jeździła konno. Była wspaniałą gospodynią. Potrafiła postawić na swoim. Kochał ją Zych, Maćko, opat, Hlawa, Cztan i Wilk, jednak Zbyszko był zbyt pochłonięty miłością do Jurandówny i nie zauważał co działo się w sercu dziewczyny, jednak ostatecznie, po śmierci Danusi, została jego żoną.

Myślę, że dobrze się stało, iż Jagienka została żoną Zbyszka. Najbardziej zaimponowało mi to, że rozumiała, jak bardzo kocha on Danusię i nie próbowała zniszczyć ich miłości, a nawet opiekowała się grobem Jurandówny, gdy nie mógł zrobić tego rycerz z Bogdańca. Kochała swojego wybranka mocno, wytrwale, jednak mimo wszystko starała się mu nie narzucać.